Słowo Metropolity Gdańskiego na Boże Narodzenie

glodz-kazanieUmiłowani Diecezjanie!

Drodzy Kapłani!

Siostry Zakonne!

Bracia i Siostry!

Znów przeżywamy ten błogosławiony dzień, kiedy naszą katolicką wspólnotę wiary, a wraz z nią świat cały, obiega radosna wiadomość o Narodzeniu Pańskim.

O tym zbawczym wydarzeniu, na którego nadejście – jak to ujmuje ojczysta kolęda – „mnodzy ludzie ubodzy (…) długo czekali, długo wzdychali / Aż niebo rozgorzało; Piekło zawarte, niebo otwarte, Słowo się Ciałem stało”.

W Noc Narodzenia nadeszła pełnia czasu. „Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata” (1 J 4, 14). Urzeczywistnił obietnice, jakie dał ludowi Starego Testamentu, oczekującemu na nadejście zapowiedzianego Mesjasza, „Syna Dawida”, którego Bóg miał posłać, aby zapoczątkować nastanie Jego Królestwa. A miejscem Jego narodzin miało być Betlejem, jak zapowiadał Prorok Michaesz: „A ty, Betlejem, Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich! Z ciebie mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności” (Mi 5,1).

W noc Bożego Narodzenia drogami wiary idziemy właśnie tam, do Betlejem, „gdzie mizerna cicha, stajenka licha pełna niebieskiej chwały”, gdzie „leżący, przed nami śpiący, w promieniach Jezus mały”. Syn „Boga żywego” (Mt 16, 16), który „dla nas, ludzi, i dla naszego zbawienia ­- jak wyznajemy w Credo - zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem”. Objawił się po to, aby „zgładzić grzechy” (1 J 3, 5), aby nas zbawić i odkupić, pozostać pośród nas w Eucharystii, w Kościele, w sercach wierzących. Przyłączmy się do radości świadków tego zbawczego wydarzenia, Maryi i Józefa, pasterzy, którzy „do Betlejem spieszno pobieżeli”, anielskiego, radosnego Gloria…

Czego nas uczy Betlejem! Uczy nas prawdy, ze Bóg obecny jest w kościele. Matce naszej, posłudze Sakramentów, głoszeniu Słowa Bożego. Obecny jest Nowonarodzony w czynach miłosierdzia co do duszy i co do ciała, ale nade wszystko Boże Narodzenie uczy nas, ze Bóg powinien być obecny w naszym życiu.

Bowiem „Narodzenie Jezusa w Betlejem nie jest faktem, który można uznać za zamkniętą przeszłość. Przed Nim staje bowiem cała ludzka historia: Jego obecność oświeca naszą teraźniejszość i przyszłość świata. On jest «żyjącym » (por. Ap 1, 18), Tym « Który jest, i Który był i Który przychodzi» (Ap 1, 4). Przed Nim zgina się każde kolano istot niebieskich, ziemskich i podziemnych, a wszelki język wyznaje, że On jest Panem (por. Flp 2, 10-11). Spotykając Chrystusa, każdy człowiek odkrywa tajemnice własnego życia!” – to słowa św. Jana Pawła II, zaczerpnięte z bulliIncarnationis mysterium ogłaszającej Wielki Jubileusz Roku 2000.

Umiłowani!

Dzieciątku, dziś nam narodzonemu, przynieśmy owoce naszej adwentowej drogi. Naszych refleksji, postanowień, namysłu. Wpatrzeni w ciemność grudniowej nocy, która tego dnia „w jasności promienistej brodzi”, odsłońmy, wobec Jezusa, Syna Maryi, tajemnice naszego życia, tak jak nam to zalecał nasz wielki rodak, św. Jan Paweł II. Niech w nie spojrzy. Niech w to, co w nim złe naprawi. Niech umocni pobłogosławi to, co w naszym życiu dobre.

A czas ku temu jest w tym roku szczególny. Radość Świąt Bożego Narodzenia, obchodzonych – chwała nam za to – z bogatym sztafażem polskich zwyczajów, nakłada się na bieg Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia. Proklamował go w Kościele powszechnym Ojciec Święty Franciszek w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, tej, którą Bóg wybrał „z miłości przed założeniem świata, aby była święta i nieskalna przed Jego obliczem” (por. Ef 1,4) i stała się ziemską Matka Bożego Syna.

Podczas Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, który zakończy się w uroczystość liturgiczną Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata 20 listopada 2016 roku, mamy w szczególny sposób kontemplować tajemnicę Miłosierdzia Bożego. Jest ona drogą, „która – jak to ujął Ojciec Święty Franciszek w bulli Misericordiae vultus - łączy Boga z człowiekiem, ponieważ otwiera serce na nadzieję bycia kochanym na zawsze, pomimo ograniczeń naszego grzechu”.

Jubileusz Miłosierdzia ma w nas utwierdzać i pogłębiać prawdę o tym, że Bóg Ojciec jest „miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność” (Wj 34, 6), także o tym, że swe miłosierdzie objawił w tajemnicy Chrystusa, który jest „obliczem miłosierdzia Ojca”. Bowiem kto widzi Syna, widzi też i Ojca (por. J 14, 9).

Ten rok wzywa nas – wspólnotę Kościoła i wspólnotę narodu – do podjęcia poważnego, do głębi przemyślnego i konsekwentnego wysiłku, którego celem jest nasze nawrócenie, wyznanie grzechów, pokuta, skrucha, postanowienie poprawy, zadośćuczynienie za doznane zło. Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia to wezwanie do przemiany naszych serc, do porządkowania sumień, do duchowego wzrostu.

To także czas szczególnej łaski, jaką ofiaruje nam nasza pełna miłosierdzia i dobroci Matka – Kościół Katolicki i Chrystusowy Namiestnik, Ojciec Święty Franciszek. To z Jego woli Porta sancta - Drzwi Święte, otwierane do tej pory z okazji Roku Jubileuszowego w czterech rzymskich bazylikach, zostały uroczyście otwarte w katedrach biskupich, w wybranych świątyniach w całym Kościele powszechnym. Także w naszej oliwskiej katedrze, także w siedemnastu innych świątyniach i kaplicach gdańskiej archidiecezji. Drzwi Święte – Bramy Miłosierdzia otwarte ku Bogu, który przebacza i ofiaruję nadzieję czekają na was przez cały rok.

Drodzy Bracia i Siostry!

Pielgrzymujcie ku nim, przekraczajcie je, wstępujcie w przestrzeń łaski, przebaczenia, pojednania. Czeka tam na was Bóg bogaty w miłosierdzie. Z rozrządzenia Ojca Świętego, przekraczając Bramy Miłosierdzia można uzyskać odpuszczenie grzechów. Winno się to łączyć z uczestnictwem we Mszy świętej, z Sakramentem Pojednania, wyznaniem wiary, modlitwą w intencji Ojca Świętego, refleksją nad miłosierdziem.

Z Bram Miłosierdzia nieść się będzie wołanie: Przychodźcie! Skierowane także do tych, którzy znaleźli się poza wspólnotą wiary, zwątpili, zamknęli serca na głos Chrystusa.

Przychodzie Bracia i Siostry! Wracajcie do Boga, który przebacza. Niech do was dotrze prawda, że On „życie twoje wybawia od zguby, On wieńczy cię łaską i zmiłowaniem” ( Ps 103 [102], 3-4).

Czas Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia niech stanie się także wezwaniem do przemiany, do swoistego czyszczenia z osadów pleśni naszego życia wspólnotowego, społecznego, obywatelskiego, politycznego.

To wielka potrzeba naszego czasu. Nie trzeba jej a prori przekreślać, bezlitośnie atakować i kpić, odbierać jakiekolwiek szanse. To przecież wola obywateli ojczyzny wykreśliła granicę dla pustych słów, niespełnionych obietnic, manipulacji, cynicznych gier, rozrywania tkanki społecznej, antagonizowania wspólnoty narodu. Jej werdykt przypomniał także o tym, że polityka jest kwestią moralności. Że bezinteresowna służba narodowej wspólnocie tworzy etos ludzi służby publicznej.

A to jest zasada kardynalna, przejrzysta i zobowiązująca. Stanowi nie tylko rękojmię społecznego ładu, także podstawę podejmowanych projektów i zobowiązań wobec polskiej wspólnoty, tych doraźnych, także tych, które wybiegają dalej, ku Polsce jutra.

Trzeba o tym mówić w dniach Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, w dniach w których ze szczególna silą uzewnętrznia się obowiązek pojednania i przebaczenia. Trzeba te polskie dylematy, napięcia, wręcz potępieńcze swary przenieść przez Bramę Miłosierdzia. Przyłożyć do nich Jego miarę. W Bogu bogatym w miłosierdzie odnajdywać nadzieję na przemianę serc i sumień, na wygaszenie rujnujących tkankę społeczną konfliktów, na lepszą przyszłość, na odnawianie i utwierdzanie wartości polskiej wspólnoty. A jest to wielkie zadanie i wyzwanie. To testament zostawiony naszemu narodowi przez św. Jana Pawła II. Wciąż niewypełniony, odsuwany z pierwszej linii polskiego życia.

W tych błogosławionych świątecznych dniach, w aurze Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, pamiętajmy o tym szczególnym wymiarze miłości miłosiernej i współczującej, której adresatem są konkretni ludzie, nasi Bracia i Siostry, w wierze i ojczyźnie. To w postawie do nich weryfikuje się wiarygodność naszych parafialnych wspólnot, naszego chrześcijańskiego życia.

Bóg obecny jest w kościele, w chorych. Bóg obecny jest w Kościele poprzez posługę Caritas.

Bowiem strukturalne rozwiązania rozpalają ducha miłości miłosiernej. Oczekujemy z nadzieją na realizację tych zamierzeń – w wymiarze ustawowym – które wychodzą naprzeciw Polsce ubogiej, słabej, chorej, potrzebującej konkretnej pomocy i miłości miłosiernej, która leczy również rany marginalizacji, odrzucenia, poczucia zbędności.

Dziękuję za obfity plon dobra, dzieło kapłanów, wspólnot, indywidualnych osób. Szczególnie przez posługę Braci Kapłanów, bo to oni otwierają bok Bożego Miłosierdzia, jak setnik rzymski. Ale on otworzył bok Miłosierdzia Bożego włócznią, my zaś posługą życia sakramentalnego, Słowem Bożym, uświęceniem.

Umiłowani!

Rok, który nadchodzi, przyniesie również dwa wielkie wydarzenia w wymiarze kościelnym i narodowym.

Jubileusz 1050 rocznice chrztu Polski. Wracać będziemy do Mieszkowego chrztu, do biskupa Jordana, pierwszego następcy apostołów na piastowskiej ziemi, do tamtego siewu wiary, z którego Polska wyrosła i w którym trwa. A u nas, na Wybrzeżu Gdańskim, odnajdywać będziemy ślady stóp św. Wojciecha Biskupa Męczennika, Patrona naszej Ojczyzny, który do naszej nadmorskiej krainy przyniósł słowa Dobrej Nowiny – na trwanie, na wzrost, na tysiącletnią obecność.

W dniach Jubileuszu będziemy ukazywali plon rozpoczętej w godzinie Mieszkowego chrztu, drogi Narodu i Kościoła – wiernej i ufnej, odważnej i skutecznej. Drogi ludzi, kultury, cywilizacji wyrosłej z ewangelicznego źródła, z polskiej wierności Chrystusowi i Jego Kościołowi. Czas jubileuszowych obchodów przypomni i uświadomi, to o czym nasz czas zdaje się niekiedy z rozmysłem zapominać, że to Chrystus stoi w centrum ludzkiej historii, że to on jest źródłem historycznej i kulturowej tożsamości europejskich narodów, także narodu polskiego.

I to drugie wydarzenie: Światowe Dni Młodzieży. Znowu, jak to miało miejsce w czasie pielgrzymek do Polski św. Jan Pawła II i Benedykta XVI, serce Kościoła, czas jakiś będzie biło tu, w naszej ojczyźnie, w dniach jej nawiedzenia przez Ojca Świętego Franciszka. Będziemy musieli zdać egzamin z naszej gościnności, z naszej organizacyjnej sprawności – dobrze przyjąć tysiące. I pokazać im oblicze Polski. Autentyczne. Nie zmanipulowane. Polski, która nie daje się zwieść na manowce. Idzie starym ojców szlakiem. Wierna Bogu, swej dumnej historii. Podążająca za Chrystusem drogą wskazaną przez Jego matkę – Królową polskiej Ojczyzny, Panią polskich serc.

Wspomagajmy Światowe Dni Młodzieży modlitwą, ofiarą, bezpośrednim zaangażowaniem młodych chłopców i dziewcząt, reprezentujących Młodą Polskę – wierną i żarliwą, otwartą na Chrystusowe orędzie prawdy i sprawiedliwości.

Umiłowani!

W wigilijny wieczór staniemy w rodzinnym kręgu przy świątecznym stole, aby się łamać opłatkiem, przebaczać urazy, wyciągać ku sobie przyjazne dłonie, składać życzenia, wspominać tych, których przy tym stole zabrakło, odczuwać ich obecność, realną dzięki tajemnicy świętych obcowania.

Dołącza do tego, otwartego ku bliźnim kręgu, wasz Biskup, posłany do archidiecezji gdańskiej przez Ojca Świętego Benedykta XVI. Wyciągam ku wam, Drodzy Diecezjanie dłoń z białym opłatkiem, łamię się nim z każdym z Was.

Życzę radosnych, dobrych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech błogosławieństwo Dzieciątka Jezus, dziś nam narodzonego, towarzyszy waszemu życiu, dniom, pracom, codzienności. Niech prawda o Bożym Synu, który przybrał naturę ludzka i stał się jednym z nas, umacnia waszą ludzką godność i wspólnotę z Kościołem, którego On, Jezus Chrystus, jest głową.

Podczas biegu dni Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia otwierajcie swoje serca na działanie miłości miłosiernej, dar Boga. Niech towarzyszy waszej drodze.

Pozwólcie, że spośród naszej diecezjalnej wspólnoty, wyróżnię kilka grup, adresatów życzeń.

Przede wszytkom was, Drodzy Diecezjanie, którzy potrzebujecie wspomożenia: chorych, samotnych, oczekujących pomocy duchowej i materialnej. Odczujcie tego dnia tchnienie miłosiernej i współczującej miłości Boga, ojca ubogich. Doświadczcie wspomożenia bliźnich. Miejcie świadomość, że jesteście w sercu Kościoła, w jego codziennej modlitwie i czynach miłosierdzia.

Sam doświadczyłem, jak wiecie, ciężkiej choroby. A cierpienie na co dzień jest moim udziałem i pragnę służyć jeszcze Wam i Kapłanom, na ile Bóg pozwoli. I w duchu jedności z Wiernymi i Kapłanami dzielę się opłatkiem.

Zacznę od Was, drodzy Bracia Biskupi, z Tobą Księże Arcybiskupie Tadeuszu, Biskupie Wiesławie i Biskupie Zbigniewie, który narodziłeś się tego roku.

Tworzymy wspólnotę wybrania, i powołania do sprawowania tego daru i tajemnicy, jakim jest kapłaństwo. Dziękuję za to, że swą biskupią i kapłańską posługą umacniacie gmach gdańskiego Kościoła, budujecie Królestwo Boże, tu, na gdańskim Wybrzeżu. Niech wam błogosławi Jezus Chrystus – Najwyższy Kapłan, przewodnik na drogach naszej biskupiej i kapłańskiej posługi.

Dzielę się opłatkiem z gdańskimi Seminarzystami, z nowym zaciągiem młodych ludzi, którzy usłyszeli wołanie Chrystusa: Pójdź za mną i idą ku kapłaństwu. Łamię się opłatkiem z osobami życia konsekrowanego, z zakonnikami i zakonnicami, z członkami tak wielu stowarzyszeń i ruchów katolickich, które są swoistą solą ziemi, wyrazem miłości, aktywności i odpowiedzialności za drogę naszego lokalnego Kościoła.

Pozdrawiam i łamię się opłatkiem z Rodzinami naszej Archidiecezji. Niech Święta Rodzina stanowi dla was wzór, oparcie, przykład. W rodzinie realizuje się przecież tajemnica macierzyństwa, jego piękno i wielkość. Kierujcie wasze modlitwy ku Matce Bożej z Matemblewa, strażniczce poczętego życia. Niech zawsze będzie przyjmowane jako Boży dar. Niech Rodziny będą promieniującym ogniskiem miłości, wiary polskiej tożsamości.

Pozdrawiam ludzi pracy Wybrzeża i wyciągam ku wam dłoń z opłatkiem. Jesteście spadkobiercami tego wielkiego poruszenia polskich serc, tej rozpoczętej tu, 35 lat temu, pracy nad pracą, która stanowiła szczególny rys tamtej odległej, w przecież wciąż obecnej w twórczy sposób na scenie polskiego życia drogi „Solidarności”. Życzę dobrych owoców waszej pracy, wspomagania dobrych zmian, także tego, co stanowi swoisty obowiązek ludzi pracy Wybrzeża Gdańskiego – wrażliwości na jej etyczny wymiar, na jej godność, na jej współodpowiedzialność za losy ojczyzny.

Pozdrawiam i łamie się opłatkiem z młodymi. Dajcie świadectwo wiary i przywiązania do wartości ojczystych podczas Światowych Dni Młodzieży.

Niech was z Polski nie ubywa. Niech włodarze ojczyzny nie szczędzą starań, aby młodym Polakom zapewnić godne warunki rozwoju i pracy. Jesteście Polsce potrzebni. Pamiętajcie o tym.

Łamie się z wami, weterani, kombatanci dróg ku Niepodległej. Winni jesteśmy wam szacunek i część. Za waszą drogę, za niezłomną postawę, za świadectwo życia znaczone często więzienną celą i życiem obywateli drugiej kategorii. To z myślą o was rozbrzmiewa często i okrzyk: Cześć i chwała bohaterom. Zasłużony, godny przypomnienia w tym szczególnym dniu.

Scalam te życzenia, w jedno: Niech wam, Bracia i Siostry, Bóg błogosławi! Ten, co się narodził tej niezwykłej nocy: Jezus Chrystus, syn Boga Żywego.

Oddajemy cześć Nowonarodzonemu, cześć i chwałę Nowonarodzonemu naszą kolędą, modlitwą i śpiewem, tyle ich w skarbnicy narodowej kultury. Kolędy są naszym dobrem narodowym. Żaden z krajów, także Unii Europejskiej, nie może się poszczycić takim bogactwem. To są nasze srebra narodowe od wieków. Dobro kultury wyrosłe z wiary Ojców tej prostej, wiejskich Pasterzy i Aniołów, obozowych i z łagrów, wolnościowych i niepodległościowych, żeby żadna „czarodziejka… nie stawała się czarownicą” (Ks. Jan Twardowski). Nam potrzeba nie boju, lecz pokoju. Trzeba mocy „w dobrych radach, w dobrym bycie” dlatego „śpiewajcie i grajcie Mu, Małemu”.

Amen.




promujemy