Potrafisz podziękować? (28 Niedziela Zwykła Rok C)

DROGI-~1

Dziś dzień papieski. Dziękujemy, że był i jest z nami Jan Paweł II. Dziękujemy darem modlitwy i świadectwem wiary, dziękujemy poprzez dar budowania żywego pomnika Jana Pawła II – czyli wspieranie dzieła stypendialnego Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. To nasze dziękuję.

Dziś dzień uczenia się dialogu. A jak zbudować dialog? Może właśnie poprzez słowo i uczynek „dziękuję”. To słowo podstawowe dobrych manier. A nie tylko: masz tak zrobić! Musisz tak zrobić! Powinieneś tak zrobić! Błagam zrób! Dialog budujemy również poprzez postawę życzliwości i słowo dziękuję, że to uczyniłeś. Trudno budować dialog miłości bez wdzięczności. To też dobra maniera ducha. Bo wiara powoduje, że pojawia się przestrzeń miłości zwana wdzięcznością. Miłość prawdziwa pragnie być wdzięczna. Wiara pomaga widzieć źródło dobra. Człowiek wiary pamięta o dobru którego doświadczył od Boga i jest Mu wdzięczny. Próbuje odwdzięczyć się Bogu – jeśli nie Jemu samemu – to tym co mu służą i Jego wspólnocie: tu powraca znowu coś, co nie tak dawno dominowało ludzkie serca: po co ofiara? Bogu z wdzięczności, by nie zamknąć się na sobie.

Coraz trudniej to dziękuje i ta wdzięczność mogą przebić się przez serca roszczeniowe, pretensjonalne, dumne, pyszne i wyrachowane, przez niewiarę w czystą ludzką intencję.  Żądamy, obrażamy się, gdy prosimy a nie otrzymujemy, ale kiedy trzeba pamiętać czyjąś dobroć i okazać wdzięczność jak ciężko nam to wychodzi. Słowo, telefon, dar serca… I jak dzisiaj taka postawa nas zaskakuje, że ktoś jest wdzięczny, że ktoś powiedział z serca dziękuję.

A Bogu potrafimy dziękować? Przyjść, wrócić i powiedzieć: dziękuję za pomoc, ofiarować dar z serca, trwać w dziękczynieniu? Normalnie podziękować… przyjść, podjąć wysiłek w modlitwie i uwielbieniu?

Sami doświadczamy tego, boli nas mocno, że pomogliśmy komuś proszącemu pomoc a ktoś nawet nie podziękował. Zapomniał. Nie wrócił. Ile w życiu takich sytuacji jak dzisiejsza od Jezusa, że pomogliśmy a potem ktoś zapomniał. Udaje, że nie zna. W Ewangelii wrócił jeden z dziesięciu i to jeszcze cudzoziemiec – obcy się domyślił a swój znowu nie przyszedł?

Dziś o dialogu, może trudno go zbudować, bo mało kto wierzy w słowo dziękuję. Mało używa. Czuje to słowo. Bo brak wdzięczności przerywa nić miłości i zaufania. Rani serce, studzi i czyni twardszym. Pozostawia niezatarte wspomnienie kolejnego może oszukania i wykorzystania. Ale jak mówi św. Paweł trzeba to znieść. Nie można przestać czynić miłości. Nie można się poddać, choć czujemy się ukrzyżowani.

My nie zapominajmy o słowie dziękuję. Może ktoś czeka na nie, bo pomógł?

Msza św. to zawsze dziękczynienie. Moja Msza św. to zawsze mój dar dla Jezusa. Konkretny dar. Dziś korzystając z Ewangelii można powiedzieć: pokazałeś się kapłanom, Jezus cię obmył z grzechu trądu, oczyścił,  pokazałeś się innym, którzy jak ty zostali oczyszczeni, wszyscy, zwłaszcza sąsiadom a nawet sobie? bo wypełniłeś przykazanie Boże, kościelne jak należy… za zatem  jak wygląda twoja wdzięczność Bogu ta z serca i bliźniemu?




promujemy