List Metropolity Gdańskiego z okazji dnia modlitwy w intenc...

Drodzy Bracia Kapłani, umiłowani w Panu Siostry i Bracia!

W Niedzielę Chrystusa Króla Wszechświata kieruję do Was pozdrowienie za pośrednictwem Alumnów i Profesorów Gdańskiego Seminarium Duchownego. Dziś wyznajemy naszą wiarę słowami „Chrystus Wodzem, Chrystus Królem”. Kościół przypomina nam ten Chrystusowy tytuł w dzisiejszej liturgii.

  1. 1.    Chrystus Król Pasterzem. 

W zrozumieniu tytułu „Król Wszechświata” w odniesieniu do Jezusa Chrystusa pomagają odczytane przed chwilą fragmenty Pisma św. W pierwszym czytaniu z Księgi Ezechiela jest mowa o królu jako pasterzu. Pasterz jest tym, który idzie na czele swej trzody. Szuka dla niej dobrych pastwisk. Troszczy się o każdą owcę z osobna. Zabłąkaną odnajduje i przyprowadza z powrotem do stada. Skaleczoną opatruje, a słabą umacnia i strzeże.

Dzisiejsze czytania z Nowego Testamentu taki obraz pasterza odnoszą właśnie do Jezusa Chrystusa. Jezus zna każdego człowieka jak pasterz swoje owce i na końcu czasów dokona osądu -  oddzieli owce od kozłów. Przede wszystkim jednak Chrystus jak pasterz przewodniczył tym, których powołał i którzy Mu uwierzyli. Na ich czele przeszedł trudną drogę, prowadzącą nawet przez śmierć. Pełniona przez Jezusa Chrystusa misja okazała się prawdziwie królewską.     

2. Potrzeba pasterzy na wzór Chrystusa.

Drodzy Siostry i Bracia!

Jezus dalej króluje i chce królować. Jemu nadal zależy na tym, aby życie i postępowanie ludzi było coraz szlachetniejsze. On dalej buduje i pragnie budować Boże Królestwo. Czyni to, powołując do współpracy ludzi. Szczególną rolę odgrywają tu kapłani.

Błogosławiony Ojciec Święty Jan Paweł II swoją adhortację o formacji kapłanów rozpoczął od słów proroka Jeremiasza: „Dam wam pasterzy według serca mego” (Jr 3,15) – stąd tytuł adhortacji: Pastores dabo vobis. Ojciec Święty podkreślił, że tymi słowami „Bóg obiecuje swojemu ludowi, iż nie pozostawi go nigdy bez pasterzy, którzy będą go gromadzili i prowadzili”. Kościół potrzebował i nadal potrzebuje kapłanów. Jak napisał we wspomnianym dokumencie błogosławiony Jan Paweł II: „Bez kapłanów Kościół nie mógłby wypełniać nakazu głoszenia Ewangelii i ponawiania każdego dnia ofiary Jego Ciała, które wydał, oraz Jego Krwi, którą przelał za życie świata” (PDV 1). Kapłani są więc powoływani, aby przewodzić ludziom pragnącym żyć we wspólnocie z Bogiem. Ich zadaniem jest pouczać, jak mądrze i owocnie żyć, ale także szukać życiowo zagubionych i zranionych, być z nimi, umacniać ich i leczyć. Odprawianie Mszy św., głoszenie homilii, katechizowanie, spowiadanie i odwiedzanie chorych to niektóre ważniejsze czynności i zajęcia kapłanów. W nich realizują oni swoją misję pasterską. Na miarę możliwości, własnych sił i umiejętności starają się naśladować Jezusa i współpracować z Nim w budowaniu Królestwa Bożego.

Chrystus powoływał współpracowników. Oni byli potrzebni. Powołanym przez siebie apostołom polecił: „Idźcie i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony” (Mk 16,15). Innym razem powiedział im: „Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki” (Łk 10,3). 

Drodzy Bracia i Siostry!

Wymagania stawiane kapłanom są duże. Posłudze kapłańskiej towarzyszy często niezrozumienie, a czasami nawet drwiny ze strony innych. Do tego dochodzi nieraz własny strach i niepokój. Przez to wszystko kapłan musi umieć przejść, aby nie zawieść Kościoła i siebie.

Kapłaństwo i sakramenty, które kapłan sprawuje, zwłaszcza Eucharystia, zostały ustanowione przez samego Chrystusa. Kościół ich potrzebował i potrzebuje. Błogosławiony Jan Paweł II w jednej ze swych encyklik przypomniał, że „Ecclesia de Eucharistia vivit”, czyli „Kościół żyje dzięki Eucharystii”. Dlatego Chrystus wybiera rodziny i z nich powołuje ciągle swoich naśladowców. Od nich zaś oczekuje wierności i gotowości do całkowitego poświęcenia.

W historii Kościoła nigdy nie brakowało kapłanów, którzy w swoim oddaniu się Chrystusowi pozostawili nam wzór do naśladowania. Takich kapłanów nie brakowało także w Gdańsku. Należy tu wspomnieć błogosławionych męczenników czasu II wojny światowej: ks. Mariana Góreckiego, ks. Bronisława Komorowskiego, ks. Franciszka Rogaczewskiego, ks. Władysława Miegonia. Oni złożyli swoje życie na ołtarzu Kościoła i Ojczyzny. Zginęli, ponieważ wiernie wykonywali swoje kapłańskie zadania. Dziś patronują między innymi kaplicy Gdańskiego Seminarium Duchownego. Ich wizerunki na kaplicznych witrażach przypominają alumnom o kapłańskim ideale wierności i oddania Chrystusowi. Przykładem kapłana i pasterza na wzór Chrystusa jest beatyfikowany w tym roku Ojciec Święty Jan Paweł II. Człowiek Boży, który jako kapłan, biskup i papież nie szukał taniej popularności ani przypodobania się trendom społecznym i obiegowym opiniom podtrzymywanym przez środki przekazu. On głosił Ewangelię Chrystusa i tym zasłużył sobie na wyniesienie na ołtarze. Pokochał go cały świat, a szczególnie młodzież.

        3. Odpowiedzialność za przyszłych duszpasterzy.

Drodzy Siostry i Bracia!

Jako członkowie wspólnot parafialnych oczekujemy zawsze kapłanów, którzy będą dobrymi pasterzami. Pragniemy duszpasterzy oddanych i zatroskanych o nasze wspólnoty parafialne, bo to właśnie one owocują między innymi nowymi powołaniami. Nasze parafie mają prawo mieć kapłanów według serca Bożego. Przyszli prezbiterzy rodzą się i wychowują w rodzinach, uczą się w naszych szkołach, a do kapłaństwa bezpośrednio przygotowują się poprzez formację duchową i intelektualną w seminariach duchownych.

Niedziela Chrystusa Króla jest świętem patronalnym Gdańskiego Seminarium Duchownego. Jest to dzień, w którym chcemy wyrazić troskę i odpowiedzialność za naszą uczelnię kształcącą przyszłych księży. Każde seminarium duchowne jest sercem diecezji i źrenicą w oku biskupa. To właśnie tam młode powołania nabierają hartu i dojrzewają do kapłaństwa. Sześć lat formacji ducha i intelektu to droga przygotowywania do podjęcia zadań duszpasterskich w roli kapłana. Za autorem Listu do Hebrajczyków możemy powiedzieć, że każdy kapłan – tak jak Chrystus – „z ludzi jest brany i dla ludzi ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga” (Hbr 5,1).

Papież Benedykt XVI w homilii skierowanej do seminarzystów w Madrycie powiedział, że lata spędzone w seminarium mają być przede wszystkim czasem „ciszy wewnętrznej, nieustannej modlitwy, pilnego studium i roztropnego włączania się w działania i struktury duszpasterskie Kościoła”. Gdańskie Seminarium Duchowne realizuje te zalecenia Ojca Świętego. Formacji przyszłych kapłanów służy codzienna Msza św., wyciszenie wieczorne, wykłady, ćwiczenia, studium prywatne i modlitwa. Alumni odbywają praktyki w parafiach, hospicjach i szpitalach. Dla takiej drogi do kapłaństwa muszą być stworzone także odpowiednie warunki materialne. Warto zaznaczyć, że wszystkie seminaria duchowne w Polsce utrzymują się tylko z ofiar wiernych. 

Drodzy Siostry i Bracia!

Nam wszystkim zależy, aby nie gasły wieczne lampki przed Eucharystią w kościołach i aby nie zabrakło możliwości uzyskania sakramentalnego rozgrzeszenia w konfesjonałach. Czujmy zatem więź z Kościołem i odpowiedzialność za Kościół i jego przyszłość. Bądźmy odpowiedzialni za powołania do kapłaństwa i za ich dojrzewanie w seminarium. W tym miejscu słowa uznania kieruję do rodzin, w których rodzą się powołania do kapłaństwa. Dziękuję wam za stworzenie właściwego klimatu, aby powołanie mogło się narodzić i nie zostało przytłumione przez zgiełk i antypowołaniową propagandę tego świata. Podtrzymywanie tego klimatu wymaga z pewnością także przeciwstawienia się panującej atmosferze antypowołaniowej. Siewcą ziarna powołania jest Chrystus. Owoc zasiewu zależy i od środowiska, i od włożonej pracy.

Wam wszystkim, Drodzy Diecezjanie, wyrażam wdzięczność za modlitwy o powołania i w intencji naszego seminarium. Swoje uznanie pragnę wyrazić wobec członków Towarzystwa Przyjaciół Gdańskiego Seminarium. Wasza działalność ma szlachetny cel. Niech sprawia także Wam wiele radości i znajduje licznych naśladowców. Szczególne podziękowanie kieruję do Was Bracia Kapłani. Dziękuję Wam za to, co robicie na rzecz powołań do kapłaństwa – zwłaszcza za świadectwo życia oraz pracę z ministrantami i młodzieżą. Wszystkim dziękuję za troskę o byt materialny seminarium, w tym także za ofiary, które dzisiaj zostaną złożone na tacę. Nasza wiara, miłość do Kościoła oraz odpowiedzialność za jego przyszłość wyraża się poprzez troskę o nasze seminarium.

Na takie pełne miłości i odpowiedzialności budowanie wspólnoty między nami i z Bogiem z serca błogosławię.

/-/ + Sławoj Leszek Głódź

Arcybiskup
Metropolita Gdański

 

 




promujemy