PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY – RADOŚĆ TRWA.

W poniedziałek w Oktawie Wielkanocy słyszymy świadectwo świadków: napełnionego Duchem Św. i mocą św. Piotra w I czytaniu, który spotkał Zmartychwstałego, w Ewangelii relację kobiet po spotkaniu z Panem, ale tym odważnym wyznaniom towarzyszy również wątek o żołnierzach rzymskich, mamy ich reakcję wobec prawdy ZMartychwstania i to co zrobili, to, że sprzedali prawdę za pieniądze i rozpowiadali kłamstwo. Prawda. Właśnie prawda. I dzisiaj jedynej niepodważalnej Prawdzie towarzyszy ludzki niepokój, opór, lęk wobec przyznania się do pomyłki, braku racji, błędu. Prawda jest niewygodna, trudna, można przez nią wiele stracić. W życu wiary i ludzkim. Dziś też próbuje się przekonywać, że prawda jest inna, próbuje się ją kształtować i przedstawiać ją dla własnych korzyści. Podpasowywać pod siebie. Na czymś co przypomina prawdę, bo człowiek naturalnie przyjmuje prawdę, zbija się kapitał polityczny, znaczenie, wyrasta ponad innych, manipuluje opinią, korzysta materialnie, uspokaja rozwalone sumienie. Prawda jest jedna – Jezus Chrystus Zmartychwstały i to co mówi; prawda Boża jest niezmienna. Za prawdę umarł Jezus – Miłość i Miłość - Bóg żyje w prawdzie, bo jest też Prawdą. Mamy żyć prawdą i miłością, aby stać się uatentycznymi świadkami Boga, że jest wśród nas i że naprawdę Go w wierze spotkaliśmy. Spotkanie ze  Zmartychwstałym zmienia człowieka, to spotkanie, gdy jest autentyczne powoduje, że człowiek nigdy nie jest taki sam jak był! Pamiętajmy jednak, że prawda służy miłości, ma człowieka dźwignąć, podnieść, ma mu pomóc. Prawda służy miłości. Miłość żyje w prawdzie. Źle jest, gdy sama w sobie przekreśla człowieka, powala go na ziemię, iż nie może wstać, zabija nadzieję, miłość i ducha. Poszukiwanie prawdy jest głęboką potrzebą człowieka, ale niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu. Prawda ma trafić w serce, które jest w stanie tę prawdę unieść i przynieść jej owoce. Jezus też przygotowywał uczniów na to co się stanie. I wracamy do jednych, którzy za tę prawdę oddali życie i do nieszczęsnych żołnierzy rzymskich, którzy nie wiedząc o co chodzi, sprzedali ją i posłuchali faryzeuszów. A dalej ludzka wiara w plotkę zrobiła swoje. Szukajmy prawdy, bądźmy mądrzy i krytyczni, ale w wierze i miłości dla dobra i zbawienia ludzi oraz chwały Boga. Do kogo jest nam w naszym chrześcijaństwie i świadectwie życia wiarą bliżej? Do nawróconego i odważnego św. Piotra, do ufnych, gorliwych  i pobożnych niewiast, kręcących na swój użytek prawdą Żydów czy nierozumiejących co to było żołnierzy, którym opłacało zmienić się widzenie sprawy? Trudne pytanie: trzeba wiary, odwagi, ducha, ale przecież to masz! – były Święta. Zapewne odpowiedź dasz po świętach w domu, w pracy, na ulicy, gdy pojawi się temat wiary, religii i Kościoła. Bóg jest prawdą, znamy ją, nie zmieniajmy, raczej my nie bujmy się żyć prawdą, zmieńmy się i dla Niej żyjmy.

LIST REKTORA KUL PRZEZNACZONY NA PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY.

Zmartwychwstały Chrystus – źródło radości i nadziei człowieka
Drodzy Przyjaciele Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II
Świadectwo św. Piotra, relacja niewiast i opowieść uczniów, którzy w drodze do Emaus spotkali Pana, uzasadniają i pogłębiają radość ze Zmartwychwstania Chrystusa, brzmiącą w wersecie: „Oto dzień, który Pan uczynił, radujmy się w nim i weselmy”.

Nie wszyscy tę radość przyjęli. Dla arcykapłanów prawda o Zmartwychwstaniu była niewygodna, ponieważ zakładała konieczność głębokiej przemiany życia. Przed takim samym dylematem wobec wydarzeń Wielkiej Nocy stajemy i my dziś. Codzienność bezustannie stawia nas w sytuacji wyboru między prawdą a kłamstwem.

„Nie bójcie się! Jam zwyciężył świat” – te słowa Zmartwychwstałego skierowane są nie tylko do niewiast, apostołów i uczniów, ale przede wszystkim do nas – do mnie i do Ciebie. Podobnie jak w spotkaniach opisanych w Ewangelii, również w spotkaniach z nami Zmartwychwstały Zbawiciel otwiera nasze serca na Jego słowo, nasze oczy na cuda Jego miłości i dobroci, a nasze usta na głoszenie Dobrej Nowiny. Zmartwychwstały towarzyszy nam w drodze do naszego Emaus, uczy swoim słowem, łamie dla nas Eucharystyczny Chleb i umacnia, abyśmy, służąc braciom, odważnie głosili światu prawdę o Jezusie Chrystusie, tę dobrą nowinę o Bogu, który stał się człowiekiem, został umęczony i ukrzyżowany, ale zmartwychwstał i dokonał Odkupienia. Nam wszystkim dał moc, abyśmy stali się dziećmi Bożymi.

W każdej Mszy świętej, głosząc Jego śmierć i wyznając Jego Zmartwychwstanie, potwierdzamy nasze uczestnictwo w tajemnicy Odkupienia; w śmierci dla grzechu i w zmartwychwstaniu do nowego życia w chwale Ojca; w zwycięstwie dobra nad złem, a prawdy nad nieprawością. Tajemnica Odkupienia jest więc podstawą naszej nadziei, że z Chrystusem można pokonać zło; że w Chrystusie można stać się nowym człowiekiem, który kierować się będzie nie zakłamaniem, nienawiścią, wyzyskiem czy chęcią zniewolenia bliźniego, ale prawdą, miłością i sprawiedliwością. „Nie bójcie się!”

O takim nowym człowieku myślał i mówił Ojciec święty, kiedy podczas czwartej pielgrzymki do Ojczyzny z pałającymi sercami szliśmy za Nim „po śladach Dekalogu”. A On nauczał, że „rozważanie Bożych słów, stanowiących ład ludzkiej moralności, prowadzi nas na każdym etapie do głębszego zrozumienia tajemnicy Jezusa Chrystusa – czyli istotnej rzeczywistości chrześcijaństwa, naszej wiary i życia z wiary, czyli naszej moralności” (Kielce, 3 VI 1991). Przypominał, że „nie odbuduje się zachwianej więzi rodzinnej, nie uleczy się ran powstających z ludzkich słabości i grzechu bez powrotu do Chrystusa, do sakramentu”, i pytał odpowiedzialnych za moralność małżeńską i rodzinną: „Czy wolno lekkomyślnie narażać polskie rodziny na dalsze zniszczenie?” Prosił, aby każdy w swoim sercu udzielił odpowiedzi na pytanie: „Co dzieje się z ziarnem Bożej prawdy w moim życiu? [...] Czy podstawowe zasady moralności nie zostały „wyrwane” z naszej gleby przez Złego, który pod różnymi ukrywa się postaciami? Czy nie zostały »wydziobane« przez rozkrzyczane drapieżne ptactwo wielorakiej propagandy, publikacji, widowisk, programów, które igrają z naszą ludzką s łabością?” (Łomża, 4 VI 1991).

Nowy człowiek w Chrystusie powinien rozważać każde przykazanie, każde słowo, jakie Bóg Jahwe przekazał swemu ludowi przez Mojżesza i w nich szukać pomocy i odpowiedzi na coraz głębsze kryzysy, występujące na wielu płaszczyznach naszego życia. To w Płocku Ojciec św. zwrócił uwagę Rodakom, że wobec podejmowanych działań na rzecz reformy gospodarczej „przykazanie: Nie pożądaj żadnej rzeczy twojego bliźniego nabiera szczególnego znaczenia”. Przypomniał wówczas, że osoba ludzka ważniejsza jest od rzeczy, dusza ważniejsza od ciała, a więc nie wolno zdobywać dóbr materialnych wbrew prawom moralnym lub prawom drugiego człowieka. Jakże aktualny jest Jego apel o przywrócenie blasku „naszemu pięknemu słowu uczciwość: uczciwość, która jest wyrazem ładu serca, uczciwość w słowie i czynie, uczciwość w rodzinie i stosunkach sąsiedzkich, w zakładzie pracy i w ministerstwie, w rzemiośle i handlu, uczciwość, po prostu uczciwość w całym życiu”. Ona bowiem jest źródłem wzajemnego zaufania, pokoju społecznego i prawdziwego rozwoju.

Na Ziemi Kujawskiej Sługa Boży Jan Paweł II jako Biskup Rzymu protestował przeciw krzywdzącym ocenom wielkiego świata kultury chrześcijańskiej, któryśmy współtworzyli „także za cenę naszych cierpień”, bo tworzyli go męczennicy pierwszych wieków chrześcijaństwa i ostatnich dziesięcioleci, a wśród nich ks. Jerzy Popiełuszko. „On – mówił Ojciec Święty – jest patronem naszej obecności w Europie za cenę ofi ary z życia, tak jak Chrystus. Tak jak Chrystus, ma prawo obywatelstwa w świecie, ma prawo obywatelstwa w Europie, dlatego, że dał swoje życie za nas wszystkich. Ma prawo obywatelstwa wśród nas i wśród wszystkich narodów tego kontynentu i całego świata, przez swój krzyż”. Mocno też podkreślał, że „Europa potrzebuje odkupienia! … Świat potrzebuje Europy odkupionej”. Jednak po kilku latach w 1997 r. w Gnieźnie pytał: „Jakże można liczyć na zbudowanie «wspólnego domu» dla całej Europy, jeśli zabraknie cegieł ludzkich sumień wypalonych w ogniu Ewangelii, połączonych spoiwem solidarnej miłości społecznej będącej owocem miłości Boga?”

Do Was, Bracia i Siostry, Drodzy Członkowie Towarzystwa Przyjaciół KUL w kraju i za granicą społeczność akademicka naszej Alma Mater kieruje wyrazy ogromnej wdzięczności za wszystkie, nawet te najmniejsze oznaki Waszej życzliwości oraz materialnego i duchowego wsparcia. Serdecznie dziękujemy Czcigodnym Księżom Biskupom, bez poparcia których Uniwersytet nie mógłby spełniać swoich statutowych zadań. Wyrazy szczególnej wdzięczności składamy Rządowi Rzeczypospolitej Polskiej za owocne poparcie naszych ubiegłorocznych starań o zmianę zasad fi nansowania Uniwersytetu. Jeszcze raz staropolskim „Bóg zapłać” z serca dziękujemy wszystkim Dobroczyńcom i zapewniamy o naszej modlitwie podczas Mszy świętej odprawianej codziennie w Waszych intencjach w kościele akademickim. Pragniemy także zapewnić, że nasz Uniwersytet, wierny swojemu powołaniu, stara się z niesłabnącym zaangażowaniem i miłością kształcić i wychowywać młode pokolenie. Im właśnie chcemy proponować drogi rozwoju duchowego i intelektualnego. Z troską pochylamy się nad analizą potrzeb edukacyjnych młodzieży, jej zainteresowań i preferencji, i do nich dostosowujemy ofertę nowych kierunków studiów. Tylko w nowym roku akademickim uruchamiamy kierunki: politologia, biotechnologia, etnologia, inżynieria środowiska, czy edukacja techniczno-informatyczna. W bieżącym roku funkcjonują już nowości, takie jak: europeistyka, dziennikarstwo, fi lologia niderlandzka oraz kulturoznawstwo. Pragniemy pokazać młodzieży szerokie możliwości, które stwarza nowoczesna edukacja; chcemy, aby nasi absolwenci byli żarliwymi patriotami i gruntownie wykształconymi obywatelami świata dumnymi ze swojej polskości, bez kompleksów uczestniczącymi w budowaniu społeczeństwa opartego na wiedzy, ale także na wartościach ponadczasowych, związanych z chrześcijaństwem. Nie rezygnujemy również z prowadzenia kierunków uważanych przez niektórych za „nierynkowe”, jak fi lozofi a przyrody czy fi lologia łacińska. Uważamy, że każdy ma prawo do rozwijania swoich zainteresowań, a uniwersytet powinien być miejscem, gdzie właśnie takie prawo jest respektowane.
Bracia i Siostry!

Zmartwychwstały Chrystus jest dla nas wierzących źródłem głębokiej i prawdziwej radości, pomimo tego, że wiele Sióstr i Braci cierpi prześladowanie, znosi udręki więzień, a nawet wzorem pierwszych chrześcijan schodzi do katakumb. Wiara w Zmartwychwstałego jest dla nas źródłem mocy i siły. On jest Prawdą, On odniósł zwycięstwo nad złym duchem, który „jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (J 8,44). Zaufajmy Zmartwychwstałemu Panu, stawajmy się „żywymi kamieniami”, które mając życie z Chrystusa, ubogacają nim bliźnich, i radujmy się z tego, że „nadzieja zawiera w sobie światło mocniejsze od ciemności [...]“. (Jan Paweł II).

Ks. prof. dr hab. Stanisław Wilk, SDB
Rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II

Lublin, Wielkanoc




promujemy