Cień miłosierdzia (2 niedziela wielkanocna)

d1678028668

foto www.deon.pl

Powiedziano, że Miłosierdzie jest kwiatem miłości.

Jezus rzekł osobiście do św. Siostry Faustyny:

Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299).

Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników.

W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar.

W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski (Dz. 699).

Mamy zatem tę niedzielę. Zostaje tylko uwierzyć i skorzystać. Ale…

Pewien wilk przeglądając się swojemu cieniowi w świetle wznoszącego się słońca, powiedział: Dzisiaj na obiad zjem wielbłąda, potem przez cały poranek krążył w jego poszukiwaniu. Kiedy w południe przyjrzał się znowu swojemu odbiciu , powiedział, mogę zjeść również mysz.

Myślę, że miłosierdzie, przebaczenie, grzech to takie nasze sytuacyjne spostrzeżenia jak z naszego cienia, bo mówimy miłosierdzie, ale człowiek człowiekowi czy nie czasem wilkiem?

Czasem tylko nasz grzech, czasem to Boże miłosierdzie kładzie się takim cieniem, że myślimy, że w tym jest Bóg litościwy albo go w ogóle nie ma, bo gdzie był jak… tak samo kwestia poczucia naszej winy i grzechu, cień winy może być wieki u bliźniego a mały u nas, bo przecież mówimy, nie mamy grzechu, bądź odwrotnie, Bóg komuś przebaczył, a my nie wierzymy, że wobec nas to możliwe.

Czasem sam grzech jest zbyt mały albo za duży, czasem miłosierdzie nas obejmuje zbyt naiwnie bez naszego starania i szukania albo ciężko uwierzyć że i dla nas jest przygotowane.

Boże spojrzenie nie jest pretensjonalne. Nie jest mściwe. Pamiętliwe. Jak już takie będzie nasze miłosierdzie, będzie u nas miłosierniej.

Jesteśmy świadkami, że Bóg jest miłosierny. W konfesjonale, to też w ten ręce kapłana jest taki duchowy cień, w którym jestem mały ja i wielkie jest miłosierdzie Boże. To nie człowiek człowiekowi coś tylko szepcze, bo wszyscy potrzebujemy tego samego miłosierdzia.

Ale my też sobą rzucamy cień. Jakie jest to Boże miłosierdzie przez nasze wykonanie?

Jezus nie broni się, mimo, że niedawno wyjęto gwoździe nadstawia rękę i bok niedowiarkowi. Woli kolejny raz się poświęcić i uratować jego miłość niż zamknąć niedowiarka Tomasza w jego zawiedzionej nadziei. To też znak miłosierdzia, by mimo ran, bólu, nie poddać się na drodze miłości.

Św. Kamil de Lellis mówił, że Daj Boże abym mógł umierać z rękami zniszczonymi przez miłosierdzie.

A zatem nie mówimy co by było gdyby, ale bądźmy kiedy trzeba, z tym miłsoierdziem.




promujemy