Niepokalana bo ufała i czekała (8 grudnia)

644671_Tabliczka_rys213_28

Podyskutujmy: znamy to z życia

Podyskutujmy – wolno mówi też diabeł, zaufaj choć to trudne mówi i dziś nam Bóg!

Dyskutujmy mówi coś w sumieniu, kiedy pojawiają się wyrzuty;

podyskutujmy mówią ludzie chcący nas przekonać do swojej racji, bo nasza z założenia nie pasuje i przeszkadza.

Dyskusja kiedy odmawiamy Bogu racji – zasiana wątpliwość że Bóg chce dla nas dobrze w rozmowie z tym co złe prowadzi do przegranej: przekonał się o tym pierwszy człowiek: Adam i Ewa. Owocem tej dyskusji okazał się gorzki.  A skutki bolesne.

Wprowadzam nie-przyjaźń ale do dziś wielu traktuje jakby ciągle na nowo tę propozycję jako propozycję od przyjaciela jako dobra lepszego niż to co daje Bóg. I raj nieatrakcyjny i jakby ciągle Bóg czegoś zabraniał a przecież wszystko jest dla ludzi. I na końcu takie same reakcje. Ogołocenie i ukrycie. Łzy, ból. Upadek.

Maryja nie dyskutowała. Bała się, lękała, ale zaufała. Do końca. Niepokalana, czyli odporna na grzech. Ale i wolna. Wolna i Silna, silna w zaufaniu, bo trwała na modlitwie. Przez modlitwę otworzyła się na spotkanie z aniołem. Boże słowo przyjęła pokornie. I wzięła odpowiedzialność za Boże życie.

Przeżywamy Adwent, to czas uczenia się wolności w Bogu. Czas wyhamowania, wyciszenia, nauki modlitwy, pojednania. Rozpoczynania dnia od modlitwy.

Na drodze adwentowej  w 2 niedzielę adwentu zawsze pojawiał się Jan Chrzciciel na pustyni. Ale dziś 8 XII szczególnie Maryja w tytule Niepokalanie Poczętej na modlitwie. Maryja która przyjmuje życie.

Zimno, ale pomyślmy… czy dziś wierzymy Bogu, że ze wszystkich drzew wolno jeść tylko nie z tego. Że wszystko jest dla ludzi, ale akurat to co złe nie przyniesie nic dobrego.

W naszej własnej wolności jesteśmy odpowie­dzialni za swoje życie, ale popełniamy błąd, jeśli podejmujemy odpowiedzialność za sprawy, nad którymi nie mamy kontroli. Kiedy nie słuchamy woli Boga. Ta źle zinterpretowana wolność doprowadza jedynie do zniechę­cenia i niewiary.

        Ponadto mamy tendencję do przeceniania rozmiarów naszej wolności, może w nie wypowiedzianym żądaniu posiadania całkowitej kontroli nad tym, kim jesteśmy, i nad tym, co wkracza w nasze życie.

Dziś dzień który niesie przesłanie dotyczące nowego życia. Szacunku do każdego życia, bo człowiek jest wolny, ale życie i prawa daje mu Bóg. Człowiek dyskutuje. Zmienia prawa, zasady, jakie dał Bóg, jakie ku przestrodze i nadziei zawiera Pismo św.

  Ale ile i dziś dyskusji wokół procesów życia, wokół życia, wyborów ludzkich, co dobre, pozornie dobre a prawdziwie dobre. Niewierzących, którzy przekonują wierzących, że Bóg zapewne chciał inaczej, bądź odbiera wolność!! i pouczają, że to co jest złe jest dobre, a co dobre złe. Że jest inaczej. Jak to nie wolno?

Wierzących, którzy dają się sobie przekonać i zwieść. Jeden miesza drugiemu, bo sam przegrał z pokusą. Bo jeśli bliska osoba tak mówi, i wierzy to tak chyba jest.

Adwent czas uczenia się wolności, by idąc do nieba słuchać Boga. Usłyszeć Go w sercu. I słyszeć i uwierzyć i mieć nadzieję.  Przyjąć jego wolę. Adwent, czas czekania na coś ważnego… na modlitwie. Nie tylko w kuchni i sklepie. By być odpornym na zło… w wyborze a nie do okazji

To komu wierzę? Kogo słucham? I kto mnie zazwyczaj przekonuje? Czyli postawi na swoim?




promujemy