Kościół jak żaglowiec (Zesłanie Ducha Świętego)

Sezon letni się powoli zaczyna. W portach morskich także i u nas w Gdyni objawia się on coraz liczniejszymi odwiedzinami żaglowców. Można je podziwiać, ich piękno, technikę, kształt i można zdziwić się z bliska ich niedoskonałościami, podejściem czasem jakiegoś członka załogi, może rdzą i zapachem. Żaglowiec – statek wodny o napędzie żaglowym. Jednostka pływająca, której jedynym lub podstawowym czynnikiem napędowym jest jeden lub więcej żagli. Na danej jednostce przygotowanej do żeglugi zbiór wszystkich możliwych do zastosowania na niej rodzajów żagli stanowi jej aktualne ożaglowanie, przy czym nie wszystkie rodzaje tych żagli muszą być użyte jednocześnie. Podział żaglowców na rodzaje jest trudny i wielowątkowy, generalnie jednak żaglowce klasyfikuje się właśnie ze względu na ich żagle, a mówiąc dokładniej, na rodzaj osprzętu żaglowego. Najprostszym i najmniej formalnym podziałem jednostek żaglowych jest ich podział ze względu na wielkość. Z Kościołem jest podobnie. Ocenia się wielkość i wyposażenie. Ale Kościół można porównać do żaglowca. Burta i maszty to Kościoły, plebanie i inne budynki, załoga od tych za sterem po tych co na pokładzie to papież, biskupi i księża, katecheci i katolicy świeccy. Znamy ich, widzimy. Wydaje się, że to już wszystko. Tak na skróty. Acha, jeszcze może fal, przeciwności i niespodzianek życia. Ale żaden żaglowiec nie popłynie gdy zabraknie wiatru w żaglach. Właściwie dziś jest paliwo i silnik, w Kościele też prawo, konkordat i może środki materialne, ale bez żagli to nie żaglowiec. A żagle to wiatr. I właśnie dziś o ten wiatr chodzi. O tę siłę i moc. To może niedoskonały obraz. W słowie Bożym uderzenie wiatru i ogniki. Ale oddaje istotę święta i obecności Ducha Św. Bo dziś urodziny Kościoła, przypomina nam że Kościół to nie tylko ludzie i ich siły, ale to Duch Św., który zstępuje i pomaga działać. Bez wiatru nie popłynie jak trzeba żaglowiec, bez pomocy Ducha nikt nie może powiedzieć Panem jest Jezus. W obliczu niedoskonałości Kościoła w tej ludzkim wymiarze: ludzie, zamiary, decyzje, czyny jest jeszcze element że Kościół jest święty: Duch Św. a my wczepieni jesteśmy w samego Jezusa. W czasach desakralizacji i zepchnięcia Kościoła do roli instytucji para pożytku publicznego czy celów kulturalnych czy działań charytatywnych warto pamiętać, że nie  jesteśmy sami. I Kościół to nie tylko ludzie. I trzeba nam nabrać wiatru w żagle. By nie zadzerwieć w porcie.




promujemy