Życzenia świąteczne Księdza Arcybiskupa do diecezjan (I ...

Orędzie Wielkanocne Metropolity Gdańskiego
na Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego
Wielkanoc 2011

„Alleluja, Jezus żyje.
Już Go dłużej grób nie kryje”
(z pieśni Wielkanocnej)

Umiłowani Bracia i Siostry!
Drodzy Diecezjanie!

Od dwudziestu wieków Kościół ogłasza swoje radosne orędzie: Zmartwychwstał Pan, alleluja! Czyni to i dziś w roku Pańskim 2011. Znów „noc jak dzień jaśniej” (Ps 139). Blask wielkanocnego poranka rozświetla odsunięty kamień, rozrzucone chusty, w które owinięto ciało Ukrzyżowanego. Od pustego grobu Jezusa dobiega – utrwalony w Mateuszowej Ewangelii – głos anioła Pańskiego: „Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał jak powiedział” (Mt 28, 6). Głosimy Jego chwałę – zwycięskiego Odkupiciela, który powstał z martwych. Zwyciężył śmierć, która nad Nim nie ma już żadnej władzy (por. Rz 6, 9). „Chrystus zmartwychwstan jest, nam na przykład dan jest, że mamy zmartwychpowstać, z Panem Bogiem królować, Alleluja!” W okresie wielkanocnym rozbrzmiewa ta starożytna pieśń. Wyraża prawdę wiary, że chwalebne zmartwychwstanie Pańskie otwiera nam, włączonym poprzez sakrament chrztu świętego w śmierć i rezurekcję Syna Człowieczego, dostęp do życia wiecznego, czyni nas nowym stworzeniem. Dzięki zmartwychwstaniu Chrystusa „to co dawne minęło, a oto [wszystko] stało się nowe” (2 Kor 5,17). To On, „pierworodny pośród umarłych” (Kol 1, 18), jest dla nas źródłem naszego przyszłego zmartwychwstania: „I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni” (1 Kor 15, 22).

I. Chrystus – fundament życia narodu

Umiłowana wspólnoto archidiecezji gdańskiej!
Dzielę się z wami, wasz Biskup, radością wielką
Resurrexit, alleluja! – Zmartwychwstał, alleluja!

Ta radosna proklamacja wraca przecież od was – mam tego pewność – echem serdecznej bliskości, eklezjalnej wspólnoty. Włączeni w nią idziemy drogami zbawienia ku życiu z Chrystusem Zmartwychwstałym w domu Ojca. Ale ta radosna proklamacja wrócić może echem nieczułych serc, zatwardziałych jak skamielina, zaślepionych w bożki tego świata. Tymczasem Jezus żyje. Żyje w Eucharystii, żyje w sakramentach Kościoła, żyje poprzez posługę kapłanów. Żyje Chrystus ten sam wczoraj, dziś i na wieki. W tym dniu, kiedy w świątyniach naszych rozbrzmiewają słowa radosnej liturgii paschalnej, dziękuję wam, Drodzy Diecezjanie, za waszą wierność Chrystusowi i Jego Kościołowi. W imię Zmartwychwstałego zbieracie się „na łamanie chleba” (Dz 20,7) i słuchanie Słowa Bożego w parafialnych wspólnotach. To On, Dobry Pasterz, rozbudza wrażliwość waszych serc. W wielu z nich w godzinach nieszczęść, jakie w ubiegłym roku nawiedziły ojczyznę, uzewnętrzniła się, jakże owocnie, chrześcijańska Caritas, modlitewna solidarność serc. Dziękuję za umiejętność odczytywania znaków czasu. Stawanie po stronie wartości i zasad, które stanowią fundament godnego i odpowiedzialnego życia: rodzin, wspólnot pracy, służby, nauki, także wspólnoty ojczyzny. Za wierność temu, co Polskę stanowi, a co dziś jest narażone na różne próby, niebezpieczeństwa, manipulacje.

Już trzy lata w znaku Chrystusa Zmartwychwstałego pasterzuję naszej diecezjalnej wspólnocie. Doświadczam radości spotykania uczniów Chrystusa. Razem idziemy z kapłanami (prezbiterium), katechetami – idziemy Jego drogą i odmieniamy oblicze naszej, pomorskiej ziemi, świadomi swej wolności i wyzwań jakie niesie czas, w którym żyjemy. Wyśpiewujemy dziś wspólnie nasze radosne Alleluja, wielbiąc „Dawcę życia” (Dz 3,15), zwycięzcę śmierci, piekła i szatana. To On, Zmartwychwstały Chrystus, stanowi fundament życia naszego narodu. „Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki” (Hbr 13,8). Chrystus Obecny w sakramencie Eucharystii, przez który „czyni nas uczestnikami swojego Ciała i swojej Krwi, abyśmy tworzyli z Nim jedno ciało” ( KKK1331). To z Nim szliśmy w procesji rezurekcyjnej śpiewając „Wesoły nam dziś dzień nastał”.Chrystus Zmartwychwstały – znak tej ziemi i jej dziejów!

Z Jego Ewangelią przyszedł tu przed tysiącem lat św. Wojciech Biskup Męczennik. Przymierze wiary i miłości zawierali z Nim – z pokolenia w pokolenie – mieszkańcy Pomorza. Wielu z nich, wpatrzonych w Jego oblicze, niosło swój krzyż – często do końca. W Paschalną Tajemnicę włączamy ofiary Piaśnicy, Stuthoffu, powojennych prześladowań. Znamy imiona tych spośród nich – Męczenników Gdańskich i Pomorskich – których Kościół wyniósł do chwały ołtarzy, do grona błogosławionych. W przyjaźni z Chrystusem powstawał – z gruzów, zgliszczy, poniewierki, powojennej wędrówki ludów – nasz gdański i pomorski zakątek ojczyzny. Prowadzili nas w trudnych latach powojennych – Pasterze gdańscy – Bp Edmund Nowicki; Lech Kaczmarek, Abp Tadeusz Gocłowski. Doświadczali lekcji krzyża – przypomina ją pomnik Trzech Krzyży przed Gdańska Stocznią, upamiętniający czas kainowej zbrodni w Grudniu 1970 roku. W czasie „Solidarności” ku Chrystusowi zwracały się z ufnością serca tych, którzy upomnieli się – z taką siłą i skuteczności – o prawa ludzi pracy, o chleb i godność. Powtarzamy z nadzieją także dziś – w czasie duchowego zamętu, różnorodnych podziałów a nawet frustracji, które budzą niepokój o jutro, słowa psalmisty, słowa nadziei: „Pan da siłę swojemu ludowi, Pan da swemu ludowi błogosławieństwo pokoju” (Ps 29 (28) 11) . Tak, bo nam trzeba nadziei, jeszcze raz trzeba nam duchowego zmartwychwstania!

II. Wezwanie do duchowego zmartwychwstawania

Umiłowani!

Nigdy za mało duchowego wznoszenia się ku temu, co w górze – ku darom Chrystusa Zmartwychwstałego. Nigdy dość tej radosnej proklamacji: Resurrexit, alleluja! – Zmartwychwstał, alleluja! To w Jego znaku – Zmartwychwstałego Pana – dajemy naszym życiem świadectwo wierności prawdzie, życiu, rodzinie, przywiązaniu do wartości, które współtworzą chrześcijańskie oblicze naszej ziemi. To w Jego znaku wypowiadamy naszą niezgodę na to wszystko – także w wymiarze życia społecznego, wspólnotowego, politycznego – co staje się zaprzeczeniem, często wręcz groteskową karykaturą wartości, które mają służyć dobru narodowej wspólnoty. To w Jego znaku – Pana ludzkiej historii – kierujemy nasze myśli ku polskiemu państwu. Stanowi wielkie dobro, wyrosłe z walki, modlitwy, ofiarnego trudu pokoleń. Mamy prawo żądać i oczekiwać, aby ten depozyt dobra nie był w jakikolwiek sposób umniejszany, spychany w obszary niepamięci, niekiedy lekceważenia. Mówił przed laty Wincenty Witos, że wielkości państwa nie zbuduje żaden geniusz, lecz świadomy swych praw i obowiązków naród. Należy więc przykładać ‘ucho’ i wsłuchiwać się w ten głos narodu. On ma poczucie dumy, godności, wartości wystawianej na rozmaite próby. Ten głęboki podział pogłębił się w narodzie od czasu smoleńskiej tragedii.

Blask wielkanocnego poranka rozświetla także miejsce smoleńskiej tragedii. Wstrząsnęła naszymi sumieniami, sercami, wrażliwością. Wciąż budzi tak wiele pytań. Wiele z nich pozostaje bez odpowiedzi. Pierwszej rocznicy tamtego pamiętnego zdarzenia towarzyszyła nasza modlitwa: pamięci, miłości, wdzięczności. W Wejherowie, Sopocie, Gdyni upamiętniliśmy imiona tych, którzy wtedy zginęli. Wciągu roku, jaki przebiegł od smoleńskiej tragedii mogliśmy lepiej poznać tych, którzy zginęli – wartość ich umysłów, charakterów, postaw. Zginęli – w służbie ojczyzny. W służbie pamięci, która kształtuje ducha narodu, jego tożsamość historyczną. Smoleńska katastrofa uświadomiła wartość i cenę: miłości, pamięci, ojczyzny. Od tamtego pobojowiska, od mogił ofiar na cmentarzach ojczyzny, od wawelskiej krypty, w której złożono doczesne szczątki Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej i Jego Małżonki, biegnie wezwanie adresowane szczególnie do tych, którzy angażują się w służbę wspólnocie – samorządom, instytucjom państwa.

Wezwanie do powrotu do ładu serc, do przywrócenia harmonii społecznej, do odpowiedzialności i miłości, do zasad, które nadają sens każdej służbie i pracy. Wezwanie do duchowego zmartwychwstawania ku dobru, ku społeczeństwu obywatelskiemu. Także do tego, abyśmy tej śmierci nie zaprzepaścili. Aby to ziarno ich życia wrzucone w glebę ojczyzny nie sczezło tylko wydało obfity plon. Nad pomnikiem utrwalającym imiona ofiar Smoleńska, jaki stanął – z potrzeby naszych serc – w kaplicy Matki Bożej Ostrobramskiej w Bazylice Mariackiej w Gdańsku, unosi się Chrystus Zmartwychwstały. Był Droga, Prawda, Życiem dla wielu z tych, którzy wtedy zginęli. To On, ich dopełnione 10 kwietnia ubiegłego roku życie: ofiarne, służebne, niezmarnowane wprowadził w wieczność, w obszar życia Bożego, aby „już nie żyli dla siebie, lecz dla tego, który za nich umarł i zmartwychwstał” (2 Kor 5,15).

III. „Potrzeba światu i Polsce ludzi mocnych sercem”

Bracia i Siostry!

Wyznawcy Chrystusa Zmartwychwstałego!
Już za tydzień, w niedzielę Miłosierdzia Bożego, spotka nas – dzieci Kościoła i Ojczyzny – radość wielka. Beatyfikacja Ojca Świętego Jana Pawła II. Godzina chwały i wywyższenia, tego „sługi sług Bożych”, Namiestnika Pana Naszego Jezusa Chrystusa, Następcy św. Piotra Apostoła, biskupa Rzymu, syna naszego narodu. Życie wielu z nas biegło wraz z Jego pontyfikatem. Pamiętamy Jego słowa. Powracają wspomnienia naszych spotkań z Janem Pawłem II. Na Jego szlakach drogami Ojczyzny, i Pomorza, a także tam, w papieskim Rzymie, dokąd wielu z nas pielgrzymowało. Podczas inauguracji swego pontyfikatu wzywał: „Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!” Otwierał dla niego w ciągu długich lat swej apostolskiej posługi drzwi świata, narodów, państw, także, a może przede wszystkim – ludzkich serc. Aż po ostanie dni głosił naukę Krzyża i radosną nowinę o Zmartwychwstaniu Pańskim. Jan Paweł II – wierny, sługa nadziei, tej która „zawieść nie może” (Rz 5,5), opartej o obietnicę Chrystusa, o rozjaśniające mrok ludzkich serc przekonanie o czekającej nas radości nieba. Papież zawierzenia – Totus Tuus – tej, która Boga na świat przyniosła, naszej Matki w porządku łaski, Przewodniczki na ludzkich drogach prowadzących do jej Syna. Jan Paweł II – wielki promotor godności człowieka. Nauczał nas, że człowiek „jest pierwszą i podstawową drogą Kościoła, drogą wyznaczoną przez samego Chrystusa, drogą, która nieodmienne prowadzi przez Tajemnicę Wcielenia i Odkupienia (Redemptor hominis, 14). Papież, który wprowadził Kościół w trzecie tysiąclecie wiary, abyśmy, tak jak Ojcowie nasi, poznawali Jezusa Chrystusa, „źródło nadziei, która nie zawodzi; dar leżący u początków jedności duchowej i kulturowej ludów Europy, który dzisiaj i w przyszłości stanowić może zasadniczy wkład w ich rozwój i integrację” (Ecclesia in Europa, 60).

Za kilka dni wyruszą polscy pielgrzymi na niedzielną beatyfikację. Także z naszej archidiecezji. Błogosławione stopy Jana Pawła II odcisnęły także mocny ślad na naszej, pomorskiej ziemi i w sercach jej mieszkańców. Rok 1987 – Skwer Kościuszki w Gdyni, Westerplatte, Bazylika Mariacka, gdańska Zaspa. Mówił wtedy o nas, i za nas. Pośród tamtych pamiętnych słów były także te, wypowiedziane na Westerplatte, skierowane do młodzieży, adresowane do wszystkich, także do nas, żyjących tu i teraz, w innej niż tamta Polsce: że trzeba znajdować w swoim życiu „jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można „zdezerterować” (Westerplatte, 12 czerwca 1987). Rok 1999 – Msza św. w Sopocie: „Dzisiaj potrzeba światu i Polsce ludzi mocnych sercem, którzy w pokorze służą i miłują, błogosławią, a nie złorzeczą i błogosławieństwem ziemię zdobywają”. Kiedy przed sześciu laty przechodził z życia ziemskiego do życia wiecznego, otworzono jego testament. Znalazła się w nim m.in. prośba o modlitwę, „aby Miłosierdzie Boże okazało się większe od mojej słabości i niegodności”. Modlitwa wysłuchana! Teraz On, błogosławiony Jan Paweł II, będzie adresatem naszych modlitw o wstawiennictwo przed Bożym tronem za nas, dzieci Jego ziemskiej ojczyzny, którą nosił w sercu, do której tęsknił, o która się troszczył, do której zawsze z radością przybywał.

Pragniemy na wieczną rzeczy pamiątkę utrwalić ten radosny dzień w dziejach Kościoła, Ojczyzny, gdańskiej archidiecezji – beatyfikację Sługi Bożego Jana Pawła II. W Gdańsku-Łostowicach Południowych wzniesiemy świątynię pod wezwaniem Błogosławionego Jana Pawła II. Wotum naszej archidiecezji za dar beatyfikacji, za obecność Błogosławionego pośród nas, za Jego posługę nadziei, która trwa. W Wielki Wtorek poświęciłem krzyż i plac pod budowę. Pod tym wezwaniem powstała nowa parafia, wyrośnie świątynia – nasze wotum wdzięczności, dzieło architektów gdańskich. Zaś 22 października w liturgiczne święto Błogosławionego Jana Pawła II wmurujemy Kamień Węgielny, który poświęci w Rzymie Ojciec Święty Benedykt XVI.

Umiłowani Bracia i Siostry!

Jezus żyje!
Wszyscy w Chrystusa wierzący, weselcie się, radujcie!

Bo zmartwychwstał samowładnie, jak przepowiedział dokładnie
Alleluja, Alleluja, niechaj zabrzmi Alleluja!

Na święty, Wielkanocny czas, z serca wam błogosławię i życzę pokoju i radosnej Paschy. ALLELUJA!

Wasz biskup
/-/ + Sławoj Leszek Głódź

Arcybiskup Metropolita Gdański




promujemy