Co łatwiej mi wychodzi, dzielić się czy jednoczyć? (III ...

Ojciec miał siedmiu wspaniałych synów. Ci jednak często kłócili się ze sobą, czasami dochodziło nawet do bójek. Bardzo cierpiało z tego powodu ojcowskie serce. Tym więcej, że niektórzy źli ludzie chcieli ten brak jedności i zgody w rodzinie wykorzystać dla swoich celów. Przed śmiercią ojciec zwołał wszystkich synów do siebie. Położył przed nimi siedem metalowych prętów związanych ze sobą. Powiedział do nich:
- Temu, który pierwszy z was zegnie te pręty dam tysiąc złotych dukatów.
Podchodzili według starszeństwa i próbowali. Wytężali swoje siły, ale żaden z nich nie potrafił zgiąć tych metalowych sztab.
- Ojcze! – zaczęli wreszcie wołać – przecież to nie jest możliwe!
- Tego nie potrafi nikt w świecie!
- To przechodzi ludzkie siły!
- To jest możliwe! – powiedział zdecydowanie ojciec.
Wstał z łoża, rozwiązał pręty i pomimo choroby i podeszłego wieku wygiął je jak, jak chciał, nie wkładając przy tym zbyt wiele wysiłku. Na koniec, kiedy odrzucił na bok ostatnią sztabę, powiedział:
- Moje drogie dzieci! To winna być lekcja dla was. Z wami może się stać tak samo, jak z tymi prętami. Jak długo dla siebie będziecie życzliwi, tak długo nic złego wam się nie stanie. Póki będziecie razem, nikt was nie zwycięży. Kiedy jednak zerwiecie więzy rodzinne, wtedy każdy, bez większego wysiłku, potrafi was zniszczyć.

Trwamy na modlitwie o jedność chrześcijan. Choć podejmowane są ruchy ekumeniczne często komentatorzy religijny zastanawiają się do czego on ma doprowadzić i na czym polegać. I czy jest możliwy? Prawda jest jedna. I często każdy ma swoją jak w życiu. Tyle nurtów , tradycji, przekonań wypływających z tego samego źródła: Jakim jest Chrystus – jedyne światło – prawda. Ale kiedy szukamy przyczyny takiej sytuacji  nie możemy winić Boga, który pragnął jedności uczniów  ale ludzi, już na początku w 2 czytaniu słyszymy o sporach i kłótniach. Na przestrzeni istnienia chrześcijaństwa podzieliło się ono ze względu na tradycje i kulturę, ale także ze względu na przekonania i wizje chrześcijaństwa ludzi i pasterzy, również na wskutek ludzkiej słabości. Kto ma zrezygnować a kto ustąpić. To rozbicie gorszy. I dezorientuje i osłabia. Dlatego Jezus pragnął jedności i widział zagrożenie w jej braku. Ale nie zmieniajmy  świata gdzieś daleko. Zacznijmy od nas. Nasza eucharystia to też oznaka jedności w kościele. Nasza obecność  przy Chrystusie ma nas jednoczyć. Kościół ma jednoczyć, ale kiedy mówimy o jedności ile sporów i podziałów wśród tzw. wierzących. U nas podsycany modnie podział: pytania na kolędzie o Kościół toruński czy łagiewnicki, za kim jesteś? Dziś też rozbija się jedność. Ale i ile podziałów i rozłamów we wspólnocie? Czy zawsze chodzi o Jezusa? I jego sprawę? My często pomyślmy o tej jedność w rodzinach w społeczeństwie w narodzie. Na ile my pragniemy jedności. A ile dziś waśni i sporów. Bo ja jestem tego a ja WOLĘ tamtego. Łatwiej dzielić niż łączyć.Na Świecie jest ponad 2 mld chrześcijan, co trzeci na świecie to z założenia uczeń Jezusa. Ale to nie oznacza że bliskie jest już tu na ziemi królestwo niebieskie. Że jest tam dobrze gdzie są chrześcijanie.Ale co ja uczeń Jezusa robię by to królestwo było coraz bliżej? Komunia znaczy zjednoczenie: Bóg chce łaczyć, szatan znaczy przeciwnik: chce dzielić:Kogo w sercu słucham i co robię by nie jątrzyć, dzielić ale jednoczyć?




promujemy