Wierni miłości (21 Niedziela Zwykła)

Jeśli w szukaniu Bożej mądrości ufać św. Augustynowi, miłość to wybór drogi miłości i wierność wyborowi. XXI niedziela zwykła I jeszcze raz mowa eucharystyczna o Jezusie chlebie żywym. Ale zacznijmy od przykładu:
Pewien młody człowiek kończył właśnie swoją naukę i wkrótce miał stać się nauczycielem. Jak wszyscy dobrzy uczniowie chciał rzucić wyzwanie swojemu nauczycielowi oraz rozwinąć własny sposób myślenia. Schwytał więc ptaka i z tym ptakiem w ręku poszedł do swojego mistrza. – Nauczycielu, czy ten ptak jest żywy czy martwy? Jego plan był następujący: jeśli nauczyciel powie, że jest martwy, otworzy rękę, a wtedy ptak odleci. Jeśli natomiast odpowie, że żywy, zgniecie ptaka w palcach. Tak czy inaczej, bez względu na odpowiedź nauczyciel będzie w błędzie. – Czy ten ptak jest żywy, czy martwy? – nalegał młody człowiek. – Mój drogi uczniu, to zależy tylko od ciebie – brzmiała odpowiedź.
Pierwsze czytanie i naród wybrany, który miał wybrać drogę i po nauce proroka zdecydował się pozostać wiernym: Dalekie jest to od nas, abyśmy mieli opuścić Pana, a służyć bóstwom obcym!. My również chcemy służyć Panu, bo On jest naszym Bogiem. Dziś w 2 czytaniu o miłości męża i żony jako wierności wyborowi: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem. I Prawda o prawdziwej miłości, budowanej na prawdzie i odpowiedzialności za miłość: połączy się i będą jednym ciałem, nie odwrotnie! I Ewangelia o miłości do Jezusa i byciu z nim na całość: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga.
I zachęta: bądź wierny. Bądź wierny miłości Bożej i ludzkiej. I znowu pytanie Jezusa – Mistrza z Ewangelii: czy i wy chcecie odejść? Pytanie proroka z I czytania: którą drogę wybieracie? Chcecie być z Bogiem czy odejść? Doświadczyliście jego miłości i troski, jaka jest wasza odpowiedź? I wezwanie św. Apostoła: by mąż i żona stanowili jedno, jak Chrystus i Kościół, przypomina się to wezwanie po małżeńskiej przysiędze: co Bóg złączył człowiek niech nie rozdziela. Wierność to znak miłości. Bo miłość to wybór drogi miłości i wierność wyborowi. Wierność to znak że miłość jest i żyje i podąża we właściwym kierunku. Miłość wybrana. I jednocześnie coś co przeczy miłości choć w imię innej miłości może być wybrana: to zdrada. Coś co strasznie boli i krzywdzi. Choć jak się mówi: zdradzonym być o wiele bardziej boli niż zdradzać ale i tak zdradzającego moralnie dotyka człowieka niezwykła krzywda własna i kochających: ludzi i Boga. Cierpi. Zdradzać można i ojczyznę i ideały: zdrady doznała nasza ojczyzna od sąsiadów: dzisiaj rocznica podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow. I poczucie, że zostanie bez pomocy sojuszników. Zdrady doświadczyć może każdy, stąd wezwanie: wierność Chrystusa wierność kapłana w roku kapłańskim. Niewierności dotykają serca małżonków, więc może II czytanie przypomnieć ma, którą drogę obrali ci, którzy się sobie zawieruszyli w miłości. I jeszcze dziś – jeszcze raz: Mowa o chlebie żywym. Mowa  o trwaniu z Jezusem. Czy i wy chcecie odejść? Od stołu Komunii, od wspólnoty, od nauki, od moralności… od mojej łaski – ode mnie? I hasło roku…. Mamy wybrać i iść dalej, ale czy właśnie nie cofamy się w wierze i miłości do Boga i ludzi.  Dziś słyszy się częściej że ktoś odchodzi, rezygnuje,. Odpuszcza sobie, degustuje się… nie potrafi wytrwać z miłością przy miłości. Zamienia prawdziwą miłość na inną – może nieprawdziwą. Dziś myśli o zdradzie, najszybciej ludzkiej ale czy nie warto sobie przypomnieć, ze grzech ciężki to jednak zdrada miłości Boga, to wybór innego, to wybór serca wobec Zła. I Zdrada to czas spełniony bez Miłości, czas bez niedzielnej Eucharystii bo Tu Jest Bóg – Twoja Miłość. Ale trzeba mieć wiarę, by to zrozumieć, nie odejść. Wierność i zdrada – i miłość. Zdrada ludzka która bardzo boli, bardziej niż coś innego, choć może dziś za mało czujemy że nasza zdrada - grzech boli także mocno kochające Boże serce: gdy nas nie ma gdy Go nie chcemy, gdy staje się mało ważny w sercu! Wierzą i nie wierzą ludzie w miłość. Są wierni i niewierni. Kochający i krzywdzący w imię miłości. I kończące się wakacje (czas podsumowań), bo to m. in. czas kiedy miłość Boga i ludzi  wielokrotnie wystawiona jest na próbę, na próbę miłości, na próbę wierności. Ale jak w tym przykładzie otrzymaliśmy coś, jesteśmy uczniami Chrystusa, uczniami Boga, Jego Stworzeniami i w nasze ręce otrzymaliśmy miłość: czy przeżyje czy nie – zależy od nas! My nauczyliśmy się miłości od Boga a wykonanie zależy od nas… od wiary, łaski, siły woli, ducha. Bóg powierzył nam miłość siebie: wiarę, miłość wobec innych, dał nam siebie, dał bliskich, dał żonę, męża, rodziców, dzieci, przyjaciół, Kościół… A my? Człowiek czasem z egoizmu, pychy głupoty słabości, wygody, pożądliwości,  próżności podejmuje różne wybory: a potem chce udowadniać coś Bogu. To na przykład: Czy miłość jest czy jej nie ma? Czy wiara jest czy jej nie ma. Jak w tym przykładzie: to od nas zależy ta miłość, czy przeżyje: i czy ja jestem wierny. Jeśli w szukaniu Bożej mądrości ufać św. Augustynowi, miłość To wybór drogi miłości i wierność wyborowi. Miłość czy przeżyje? czy jesteś wierny? Kościół, małżeństwo, przymierze z Bogiem, przyjaźń. Wszystko zależy od ciebie! Choć zawsze pozostaje ku sumieniu pytanie po trudnej nauce Ewangelii: czy i wy chcecie odejść?




promujemy