W krzyżu miłości nauka!

W piątek 27 marca przeżyliśmy dzielnocową Drogę Krzyżową. To wyraz naszego nawrócenia i publicznego świadectwa, jakie dajemy Jezusowi Chrystusowi. Krzyż jest dla pogan znakiem hańby i głustwem, zgorszeniem dla Żydów, mówi Pismo, ale dla nas wierzących kryje w sobie wielką treść Bożego przesłania. To nie tylko sam znak, do którego przyzwyczajone są nasze oczy, bo dostrzegają go w wielu miejscach, ale jest to znak wiary, pamiątka tego, że Bóg stał się człowiekiem i za ludzi się ofiarował; krzyż jest zatem znakiem Bożej obecności w świecie i Bożej miłości, znakiem odkupienia i zbawienia, symbolem zwycięstwa Jezusa nad śmiercią i szatanem, znakiem miłosierdzia i przebaczenia. Dlatego dla wielu jest to tak ważny znak za którym ida, dla innych to wyrzut sumienia i okazja do wyrażenia buntu i pogardy. Ale najważniejsze jest świadectwo, że z tym krzyżem idziemy, że do niego się przyznajemy. W tłumie pobożnych niewielu tak naprawdę idzie. NAsze pójście za krzyżem było wyrazem naszego nawrócenia, naszego przepraszam za ukrywanie się, za brak świadectwa, za to że nasze grzechy (współczesne często ludzkie wartościowanie świata mijające się z nauką Chrystusa) doprowadzają ciągle Jezusa na krzyż i do niego przybijają. Szokujące, jakże inne w tym roku były przedstawione przez młodzież rozważania drogi krzyżowej, ale jakże prawdziwe. Otwierały nasze oczy, bo często niedaleko stoimy obok tych, którzy na naszych oczach ciągle krzyżują Jezusa.

Zdjęcia dosptępne są w multimediach.




promujemy