Orędzie Metropolity Gdańskiego na Boże Narodzenie

                                                             ORĘDZIE ARCYBISKUPA
                    METROPOLITY GDAŃSKIEGO
                    SŁAWOJA LESZKA GŁÓDZIA
            NA ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA
2008 ROKU

 

                                        Drodzy Kapłani!
                                       Umiłowani Diecezjanie!
        Wraz z całym Kościołem uroczyście i radośnie obchodzimy pamiątkę zbawczego wydarzenia, które miało miejsce w Betlejem, w ziemi judzkiej, w czasach cezara Augusta I. Tamtej nocy Jezus Chrystus, odwieczny Syn Boży, który „od Boga wyszedł” (J 13, 3), „objawił się w ciele” (1 Tm 3, 16). Poczęty z Ducha Świętego w łonie „pełnej łaski” (Łk 1, 28) Maryi, zawsze Dziewicy, którą Bóg wybrał „z miłości przed założeniem świata, aby była święta i nieskalana przed Jego obliczem” (Ef 1, 4), wkroczył w ludzką historię. Wypełniły się zapowiedzi proroków, oczekiwanie wielu pokoleń na przyjście Mesjasza.

„On się pojawił po to, aby zgładzić grzechy” (1 J 3,5) i uczynić nas „uczestnikami Bożej natury” (2 P 1,41), także po to, abyśmy poznali miłość Boga. „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, abyśmy życie mieli dzięki Niemu” (1 J 4,9). Adresatami tego daru Bożej Miłości stał się każdy z nas. Boża Miłość w pełni objawiła swoje oblicze na Golgocie, gdzie Najświętsze Serce Jezusa zostało przebite za nasze grzechy (por. J 19, 34).

W tę niezwykła noc Narodzenia Pańskiego, „kiedy ogień krzepnie – blask ciemnieje, ma granicę – Nieskończony”, stajemy przy betlejemskim żłobku z Maryją, „Matką Jezusa” (J 2, 1; 19, 25), ze św. Józefem, z aniołami, z pasterzami, „którzy trzód swych strzegli”. Już ponad dwa tysiące lat od tamtej ubogiej pasterskie szopy – bo nie było dla nich miejsca w gospodzie – bije światło „ na oświecenie pogan i chwałę ludu twego Izraela” (Łk 2, 29-32). Wskazuje drogę – prawdy, nadziei, miłość. Rozświetla serca pokoleń radością wiary. Bo naprawdę tamtej nocy „Zesłał Bóg Syna swego” (Ga 4, 4), który włączył się w dzieje człowieka, przyniósł mu zbawienie i odkupienie. Pozostał z nami. Obecny w Kościele, w sakramencie Ciała i Krwi Pańskiej, w swoim Słowie.

Boże światło, które płynie z Betlejem, rozświetla narodziny każdego nowego człowieka, każdą iskrę życia, którą Stwórca zapala. Bo życie jest wielkim darem przez Boga ofiarowanym i wielkim zadaniem przez Boga stawianym, wobec tych, którzy z wiarą idą za Nim i mają już żyć nie dla siebie, „lecz dla tego, który za nich umarł i zmartwychwstał” (2 Kor 5, 15).

Nowy rok liturgiczny, który rozpoczął się w pierwszą niedzielę Adwentu, będzie rokiem refleksji nad Bożymi źródłami życia, nad jego świętością, a także nad obowiązkami wobec życia: w wymiarze indywidualnym, rodzin, różnorakich wspólnot, także państwowych i międzynarodowych. „Otoczmy troską życie”, tak nazywa się ten duszpasterski program program na rok 2008/2009. Odnaleźć w nim można blask światła płynącego od betlejemskiego żłobka, w którym złożono Dzieciątko – Króla Wieków. Także postawę Matki, wiernej „Służebnicy Pańskiej” (Łk 1, 38), która w zjednoczeniu ze swym Synem z oddaniem służyła tajemnicy Odkupienia (por. Lumen gentium, 56).

„Otoczmy troską życie”. To wielka powinność nas, chrześcijan: służba życiu, obrona życia, afirmacja jego świętości. Współczesny świat często zapomina o Bożych źródłach życia, redukuje jego wielkość i świętość, wypowiada mu wojnę, przyzwala, więcej: zachęca „do dyskryminacji nienarodzonych jeszcze istot ludzkich, które są obdarzone godnością osób”. Mówi o tym ogłoszona przed kilku dniami przez Kongregację Nauki Wiary Instrukcja Dignitatis personae, dotycząca niektórych problemów bioetycznych. Dokument, który jasno i klarownie, mając na uwadze moralne dobro, jakim jest godność osoby ludzkiej we wszystkich chwilach jej istnienia, przedstawia katolicką ocenę badań biomedycznych, wskazuje jako moralnie niegodziwe wszelkie manipulacje na ludzkich embrionach – w których kiełkuje już iskra życia – i ingerencje w genetyczne dziedzictwo człowieka.

Drodzy Bracia i Siostry!
Pierwszy raz podczas mej posługi biskupiej Kościołowi Gdańskiemu wyciągam do was dłoń z opłatkiem, patrzę w wasze oczy, ogarniam sercem, składam świąteczne życzenia.

Łamię się opłatkiem w duchowy sposób z każdym was, z całą wspólnotą Kościoła Gdańskiego. Z braćmi w biskupstwie: arcybiskupem Tadeuszem, biskupami Zygmuntem i Ryszardem, duchowieństwem diecezjalnym i zakonnym, młodzieżą seminaryjną, siostrami zakonnymi, ze wszystkimi wspólnotami życia konsekrowanego. I z Tobą, Ludu Boży całej naszej Archidiecezji. Łamię się duchowo opłatkiem także z Księżmi Biskupami i wiernymi diecezji pelplińskiej i toruńskiej, należących do Metropolii Gdańskiej Od kilku miesięcy wrastam w tę gdańska i pomorską przestrzeń wiary, miłości i nadziei. Rozpoznaję zróżnicowane wątki tradycji, historii, genealogii, które tworzą oblicze naszej diecezjalnej wspólnoty, jej tożsamość, swoistość, także religijny profil. Poznaję tych, co tu trwają od pokoleń w zmiennych kolejach losów – ludzi stąd, Kaszubów, co trzymają z Bogiem, i dają tego liczne dowody. I tych, co utracili swą ojczyznę, co była „jak zdrowie”, przybyszy od wileńskiej strony, którzy tu przynieśli od Ostrej Bramy miłosierdzia blask świetlany.

I tych „semper fidelis” – z południowo wschodnich kresów Rzeczypospolitej, od Lwowa, Trembowli, Podola. I tych od Mazowsza, z Wielkopolski, z Gór Świętokrzyskich, z Polski całej. Wygnańców, przesiedleńców, robinsonów, dziś już w dużej mierze ich potomków. To oni podnosili z ruin doświadczony żywiołem zniszczenia Gdańsk i inne pomorskie miasta, ich domy i świątynie, stworzyli tu bastion wiary i miłości, przestrzeń zawierzenia Bogu i troski o dom ojczysty. Rozpoznaje ten ukształtowany przez lata typ gdańszczanina i Pomorzanina, który tyle razy głośno i wyraźne dawał świadectwo troski, miłości, swego przywiązania do wiary ojców i ojczyzny. W modlitwie gdańskiego adwentu zawsze jest obecny tamten adwent sprzed 38 laty, znaczony ofiarą życia za godność polskiej pracy, także ten adwent sprzed 27, kiedy próbowano zgasić ten wiatr wolności i solidarności, którego źródło biło tu, nad morskim brzegiem. Jest w tej modlitwie także pamięć wojennej martyrologii, której znakiem jest Piaśnica, Stuthoff, a także wstawiennicza modlitwa – za nasze lokalne sprawy- błogosławionych Męczenników Gdańskich.

Dziękuję za to otwierani wobec mnie swych serc, ukazywanie oblicza tej ziemi i oblicza ludzi, pośród których mam wypełniać misję jednania i przewodzenia diecezjalnej wspólnocie w naszej drodze z Chrystusem i za Chrystusem. Życzę, aby światło, które bije od Betlejem rozświetlało wasze serca, rozniecało dobro, rozpalało nadzieję i wzmacniało wiarę, która stanowi przecież rękojmię ładu serca i porządku życia. Łamię się opłatkiem, dzielę się dobrem, uśmiechem, jak chlebem.

Nasz czas potrzebuje klarownych świadectw wiary. W iluż to miejscach próbuje się usuwać Boga z życia, zamykać, różnymi sposobami oczy i serca ludzi – także młodych generacji – na wołanie Boga, na Jego zbawcze działanie, które trwa nieprzerwanie. Życzę wam, Drodzy Diecezjanie, żebyście jak najczęściej mieli sposobność dawać świadectwo wiary, czynnej miłości i prawdy o Bogu, który Caritas est. Życzę radości płynącej ze spotykania Chrystusa Obecnego, który jest towarzyszem ludzkich dróg, pochyla się nad słabymi, chorymi w domach i szpitalach. Wyciąga dłoń do skrzywdzonych, samotnych, opuszczonych, także uwięzionych oczekujących na wolność. Pamiętajcie, że jesteście skazani, ale nie potępieni.

Niech troska wyrażona hasłem tegorocznego programu duszpasterskiego: „Otoczmy troską życie” – stanie się priorytetem działania tych, którzy pełnią posługę obywatelską w samorządach, w sejmiku, w parlamencie. Szczególne życzenia kieruje do tych, którzy są związani swoją pracą z morzem, – marynarzy, rybaków, portowców, także stoczniowców z niepokojem oczekujących ‘jutra’, którym mijający rok przyniósł tak wiele zawodów i rozczarowań. Nie zapominam o rolnikach, o ludziach w mundurach: żołnierzach, marynarzach, policjantach, strażakach i wszystkich grupach społecznych pomorskiej ziemi. Jesteście solą tej ziemi. Jesteście swoistym wyróżnikiem tej ziemi. Jesteście także w sercu Gdańskiego Kościoła, który się modli, aby wasze problemy znalazły godziwe rozwiązanie, aby nie zostało zaprzepaszczone wielkie dziedzictwo pomorskiej pracy i pomorskiej służby ojczyźnie i społecznemu dobru.

A wam, młodzi przyjaciele, uczniowie, studenci licznych uczelni Trójmiasta, życzę dobrych wyborów, dobrych studiów, także umiejętności rozpoznawania znaków czasu. Wielu się martwi, że pogubicie się na drogach świata, który stoi przed wami otworem, Pamiętacie homilię Benedykta XVI na krakowskich Błoniach? Mówił wam wtedy, żebyście dom swego życia budowali na skale mocnej, pewnej sprawdzonej… I taki dom na skale możecie wznieść tu, na pomorskich piaskach, wykorzeniony w wiarę ojców, doświadczenie historii; dom ładu i sensu, także życiowego sukcesu.

Wam, Drogie Matki, życzę byście były apostołkami życia. Wpatrzonymi w tamten wzór, który płynie od Betlejem i od Nazaeru, od Matki pięknej Miłości, od Pani Brzemiennej z Matemblewa. I mówcie zawsze Bogu swoje fiat. To słowo wypowiedziane Bogu przez Maryję musi być wypowiadane przez każdego z nas. Niech ono stanie się owocem duchowego narodzenia Chrystusa w naszych sercach. Skończył się czas adwentu, czas radosnego i duchowego oczekiwania na przyjścia Pana. Dla wielu z nas pomocą w tym przygotowaniu były codzienne msze roratnie i rekolekcje. Dziękuję wszystkim kapłanom i katechetom za zaangażowanie i trud prowadzenia do żłóbka betlejemskiego. Na czas kolędy, drodzy Kapłani, bądźcie dla wszystkich odwiedzanych rodzin, jak i osób samotnych siewcami pokoju, radości i nadziei. Te słowa przekażcie w moim imieniu wszystkim wiernym w czasie wizyty duszpasterskiej. Przy żłóbku betlejemskim pamiętajmy także w modlitwie o naszym Gdańskim Seminarium Duchownym. Wspierajmy duchowo młodych ludzi, którzy odpowiedzieli Bogu swoje fiat, pamiętajmy o odpowiedzialnych za formację – księży moderatorów i wypraszajmy nowe powołania do służby w Kościele.

Życzę wszystkim błogosławionych świątecznych dni – dobrych myśli, uczuć, słów – niech trwają…

Podnieś rękę Boże dziecię, błogosław Ojczyznę miłą, błogosław Archidiecezję Gdańską – w dobrych sprawach w dobrym bycie…
A Słowo Ciałem się stało i zamieszkało między nami. Na zawsze.

Na dni Narodzenia Pańskiego z serca Wam błogosławię

 

+ Sławoj Leszek Głódź
Arcybiskup Metropolita Gdański
Gdańsk, 24 grudnia 2008 roku.




promujemy